poniedziałek, 13 lutego 2012
przyszłość
Siedzi na tej kanapie za lat dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści. Coraz bardziej zgarbiona, z coraz pustrzym spojrzeniem. Coraz jej więcej na zewnątrz, coraz mniej w środku. Fałdy skóry kładą się wokół jak draperie, oplatają chude nogi. Palce coraz bardziej guzowate i sztywne bezwiednie krążą wokół pustego miejsca obok. Co tam widzi na tej pożółkłej ścianie? Przecież nie ma żadnych wspomnień... |
Archiwum
|