czwartek, 04 lutego 2010
nocą
Nocą wszystko zdaje się być większe, czarniejsze, straszniejsze. Jeśli chmury, to tak nisko, że nie można tchu złapać. Jeśli gwiazdy, to tak wysoko, że w głowie się kręci. Jeśli księżyc, to z czeluści wyłażą wilkołaki. Jeśli drzewo, to wyciąga sękate palce, by zrywać kapelusze... Nocą przewracam się z boku na bok w zbytnim łóżku, pod zbytnią kołdrą. Jeśli sen, to koszmar. Jeśli bezsen, to tortura. Jeśli życie, to strach... Zawsze nocą. |
Archiwum
|